La Parisienne 2018 | Sportowy spacer i raport


Z okazji 22. edycji Parisienne wybrałem się na weekend do Paryża, aby znaleźć część kobiecego zespołu Newfeel. Weekend promujący sportowe spacery i sport kobiecy … Dwa bardzo intensywne dni, które uwielbiałem żyć! Wracając do paryskiego 2018…

Kiedy Newfeel zaproponował udział z nimi w La Parisienne, muszę przyznać, że byłem mieszany. Głównie dlatego, że powiedziałem, że nigdy nie wezmę udziału w tym wyścigu, który okazał się zbyt płeć. Za różowy. Zbyt dziewczęca… Czy to naprawdę służy kobiecemu celowi?

Ale hej jestem Fitness Walking Ambassador dla Newfeel. Moja rola polega na promowaniu spacer sportowy na tego typu wydarzeniu.

Jak przygotowałem się do La Parisienne 2018?

Przez cały sierpień przygotowywałem się do tego paryskiego 2018 roku. Celem jest utrzymanie średniej prędkości 7 km / h podczas wyścigu. Oczywiście podczas chodzenia 😉. Po co celować dokładnie w tym tempie? Ponieważ od 7 km / h wydatek energetyczny jest ważniejszy w chodzeniu sportowym niż w bieganiu. Również korzyści dla twojego ciała i twojego zdrowia będą bardziej widoczne podczas chodzenia…

Miałem więc 5 tygodni na powrót do formy. Ponieważ tak, nie można improwizować chodzenia z prędkością 7 km / h. Wymaga to minimum szkolenia. Tyle, że sierpień był synonimem fali upałów i dużo pracy … Więc dużo czasu zajęło mi zorganizowanie podróży …

Dlatego wykonałem wiele małych sesji interwałowych na macie. Sesje trwające od 20 do 30 minut z ładnymi fazami przyspieszenia i zmianami rytmu, zawsze podczas chodzenia. Ponadto dodałem dwie lub trzy podróże o długości prawie dwóch godzin, kiedy pozwoliły na to mój harmonogram i pogoda. Wycieczki, podczas których miałem zamiar spacerować po plaży, ponieważ bardzo zmęczyły mnie nogi i cardio z powodu miękkiego piasku.

Wszystkie oczywiście sesje treningowe i jeden lub dwa treningi w ciągu miesiąca.

Pytanie w przeddzień La Parisienne 2018 brzmiało: „Czy te 5 tygodni treningu wystarczyło mi średnio na osiągnięcie celu 7 km / h?”.

La Parisienne 2018: D-1

Krótko mówiąc, w sobotnie popołudnie, przybywam do wioski wylotowej La Parisienne na Polach Marsowych. Wiedziałem, że La Parisienne zgromadziła wiele kobiet, ale jestem zdumiony liczbą osób obecnych tego dnia. A zwłaszcza na torze przed platformą, na której trenerzy są zajęci przekazywaniem swojej pasji do sportu …

Tłum podekscytowanych kobiet, które testują nowe dyscypliny w świecie fitness. Wszyscy się poruszają, tańczą, dobrze się bawią. I pięknie to zobaczyć. I w przeciwieństwie do tego, czego się spodziewałem, nie jest zbyt „różowy”, ani „dziewczęcy”. Zdecydowanie kobieca, ale nie „księżniczka”. Kobiety są tam, aby uprawiać sport, i to pokazuje!

W końcu znalazłem Delphine, Alix i Elodie z Newfeel, aby zebrać nasze śliniaki, a zwłaszcza mój strój na następny dzień. Ponieważ tak, cały zespół będzie przebrany zgodnie z tematem roku: Nowy Jork. Będziemy zatem w zespole Yankees, z Newfeel oczywiście u stóp…

Kilka galer z Airbnb później – a także kilka szklanek białego wina później – czas iść do łóżka, aby nabrać formy i dać z siebie wszystko na La Parisienne 2018.

Chodźmy na paryski 2018!

W niedzielny poranek, 6:45 budzik dzwoni … Za wcześnie na niedzielę, ale nie ma wyboru. Wstajemy i przygotowujemy się szybko.

O 8 rano cały zespół, do którego dołącza druga Elodie, Lucile i Marie, znajduje się na Champs de Mars … Biegnę przywitać się z Lucile Woodward (Mój Boże, ona jest wysoka … a właściwie to ja którzy są drobni 🤔), zanim znaleźli ich w odlocie SAS.

9.45… początek rozpoczyna się po 45 minutach oczekiwania, podczas których tańczyliśmy, przeskoczyliśmy w rytm muzyki. Wszyscy są na imprezie i miło to zobaczyć! Dziewczyny z Newfeel i ja wszyscy razem wyjeżdżamy. Ale bardzo szybko bruk i mała wspinaczka są dla mnie odpowiednie i zostaję pozostawiony przez cały zespół. Większe i bardziej wyszkolone ode mnie, biegną na czele.

Utrzymuję swoje tempo. Skupiam się na oddychaniu i technice chodzenia. Ponieważ wiem, że gdy tylko moja uwaga osłabnie, zwolnię. Przypominam jednak, że celem jest utrzymanie prędkości 7 km / h …

Po bokach kibice zachęcają mnie: „chodź, odwaga, zaczynamy znów biegać, to dopiero początek …” Z wyjątkiem tego, że ja, monsieur, robię La Parisienne szybko, a nie biegiem. Zobaczysz, że będę szybszy niż niektórzy… 😉

Pierwsze dwa kilometry do Wielkiego Pałacu są dość skomplikowane z powodu bruku. Odzyskiwanie jest trudne. Ale trzymam się. Mam pełny widok. Cóż za radość represjonować te ulice, które podróżowałem podczas Maraton Paryski w 2017 roku. Przypomina mi wspaniałe wspomnienia. Wspomnienia, które wracają jeszcze mocniej, kiedy przybywam na Pola Elizejskie …

Idę około 8'-8'10 / km. Nieco szybciej niż oczekiwano. Ale nogi podążają. Pośladki szarpią się trochę, ale przednie nogi zostawiają mnie w spokoju.

Jeszcze ostatni zakręt i oto jestem na wspaniałym Pont Alexandre III, wciąż dobrze wyglądając na zegarku. Jadę w górę Avenue du Maréchal Gallieni w kierunku Les Invalides. Widok jest nadal tak wspaniały! Uśmiech do fotografów, zawracanie na rondzie, szklanka wody na wpół połknęła krzywo w ravito, a tu znowu idę wzdłuż brzegu Sekwany.

I niespodzianka! W oddali widzę koszulki i czapki reszty zespołu Newfeel. Więc próbuję przyspieszyć, aby ich dogonić. Byłoby wspaniale z nimi skończyć.

Nadal mam około 8 / / km… Im lepiej, tym bardziej zaczynam wyprzedzać twardych biegaczy. Zachęcam ich najlepiej, jak potrafię, zanim przejdę do mety.

Koszulki Newfeel są coraz bliżej. Powoli podchodzę do dziewcząt, podwajam wysiłki, by je złapać. Nie jest to łatwe, ponieważ platformy są traktowane tunelami i mostami. Ale nigdy się nie poddaję, zawsze koncentruję się na technice chodzenia i oddechu. Mam tę zaletę, że dobrze znam kurs, aby przejść go niezliczoną ilość razy.

Wszędzie jest muzyka, a także wiele osób, które kibicują. To naprawdę miła atmosfera. Atmosfera, za którą tęskniłam gdzie indziej od czasu mojego wyjazdu z Paryża.

Z tej okazji ostatni mały tunel zamienił się w klub nocny i dotarłem pod Wieżę Eiffla. Ponad 700 metrów przed przyjazdem. Będę musiał dać z siebie wszystko, jeśli chcę dogonić dziewczyny.

Jedziemy do Suffren Avenue. I tam ich widzę. Alix, Delphine, dwoje Elodie, Lucile i Marie, którzy mnie szukają i czekają na mnie, gdy zobaczą mnie tuż za nimi. Czas ich dogonić, a ja mam prawo do uderzenia pioruna. Robimy razem ostatnie 300 metrów, cieszymy się z tego pięknego wyścigu co siedem. Przekraczamy linię mety ręka w rękę 00:54:53. Lub średnio 7,5 km / h!

Umowa została spełniona! Cel „7 km / h” więcej niż osiągnięty!

Moje wrażenia z tego paryskiego 2018 roku

Jak już powiedziałem na początku tej recenzji, miałem pewne obawy dotyczące tej rasy, szczególnie w aspekcie „dziewczęcym”. Prawdą jest, że pewnego roku organizacja zrobiła mocny punkt, wkładając do torby na akcesoria tampon i próbkę detergentu… Nie widziałem, jak można w ten sposób służyć kobiecemu celowi.

A jednak jestem zachwycony, że mogłem uczestniczyć w tym roku w La Parisienne. Z jednej strony, ponieważ organizacja dobrze dogoniła torby na akcesoria (lakier do paznokci i jedzenie). A z drugiej strony, ponieważ naprawdę udało im się uprawiać sport, miłą imprezę między kobietami, ale także świętą chwilę dzielenia się z ludźmi – mężczyznami, kobietami i dziećmi – którzy przybyli, aby ich zachęcić.

Tyle że widziałem tylko kobiety, które same prześcigają się – lub pomagają koleżance, matce, córce, koledze prześcignąć się. Teraz rozumiem emocje związane z tym wyścigiem. Atmosfera jest pełna życzliwości. I czuje się dobrze.

Moje drugie obawy dotyczyły moich butów. Nie dlatego, że nie ufam Newfeel. Przede wszystkim jednak nie zaleca się testowania nowych butów w dniu wyścigu, nawet jeśli są one „tylko” przeznaczone do chodzenia … Ale najnowsze PW 140, naprawdę przeżyłem szok. Niezwykle wygodny i lekki, naprawdę mały pantofel!

Krótko mówiąc, pokochałem wyścig! Nawet jeśli zajęło mi dwa dni powrót do zdrowia po bólach i zmęczeniu! 😅

A ty Czy brałeś udział w La Parisienne lub innym wyścigu w ten weekend?

[simple-author-box]

Śledź:

Margaux Lifestyle

Zupełnie zwyczajna młoda kobieta, która postanowiła uczynić swoje życie wyjątkowym poprzez sport, blogowanie i udostępnianie! Życie, które chce jeść pełnymi zębami! Biegacz, chodzik, fitgirl, praktykantka … Żyję życiem z prędkością 200 km / h!