Joga kontra rozciąganie | Elastyczność pasuje


Dobrze rozciągające się jest jednym z podstawowych filarów dobrej sportowej rutyny. Pozwala to na lepszą regenerację z jednej strony, ale przede wszystkim na wzmocnienie ścięgien i więzadeł przy jednoczesnym zapewnieniu pewnej ruchomości stawów. Ale żeby dobrze się rozciągać i uzyskać dobry poziom elastyczności, czy lepiej jest rozciągać czy joga?

Yoga vs. Rozciąganie… Jaka jest najlepsza praktyka relaksu? Jakie jest najlepsze uzupełnienie Twojego sportu? A to, aby nadal robić postępy, a jednocześnie lepiej odzyskać siły po sesjach?

Zacznijmy od rozciągania

W rzeczywistości joga i rozciąganie nie są w żaden sposób porównywalne. Rozciąganie jest dyscypliną sportową, samą w sobie, budującą mięśnie. I który opiera się na szeregu odcinków. Głównym celem jest uzyskanie większej elastyczności.

Aby przeczytać: „Co to jest rozciąganie?

Dzisiaj rozciąganie stanowi sedno debaty: czy są zainteresowani przed treningiem? Dalej, aby zmniejszyć bóle? Po prostu, kiedy najlepiej wykonywać sesję rozciągania? Osobiście nienawidzę rozciągania mięśni zamrożonych przez bóle. Zawsze boję się, że „to” pierdzi…

W przypadku dużych bólów należy wykonać własny masaż arniką, gorącą kąpiel i bardzo delikatny spacer, aby delikatnie ponownie uruchomić urządzenie. Rozciąganie zaczeka kilka dni na regenerację mięśni. Zdecydowanie wolę pracować nad elastycznością z dala od ciężkiego treningu, na przykład podczas dni odpoczynku.

Co to jest joga?

Z drugiej strony joga to znacznie więcej niż „prosta” dyscyplina sportowa. To sposób na życie. W rzeczywistości istnieje tyle definicji jogi, ile osób ją praktykuje. Ponieważ joga jest wyjątkowa dla wszystkich.

Moje odkrycie jogi

Mogłem odkryć tę nową praktykę tego lata, po długim obejrzeniu jej ostrożnym okiem. Uważam to za zbyt „duchowe” jak na mój gust i nie odważyłem się na to. Następnie Anne Nauczyciel jogi w Agde, skontaktował się ze mną, aby zaoferować sesję inicjacyjną. Tylko nas dwoje, na plaży, pewnego wieczoru przed zachodem słońca… To była dla mnie okazja, by w końcu przetestować to, co wziąłem, ćwicząc mieszanie sportu i duchowości.

Następnie mogłem również przetestować Program jogi Lucile Woodward, nawiasem mówiąc, jest po prostu świetne. I zdałem sobie sprawę, jak zupełnie różne były joga i rozciąganie, i że to drugie było tylko niewielką częścią wszechświata tego pierwszego.

Sposób na życie, więcej niż sport

Jak powiedziałem wcześniej, joga to znacznie więcej niż sport. To prawdziwy sposób życia, z silnym składnikiem duchowym. Ale bardziej w sensie rozwoju osobistego i odkrywania siebie, niż religijnego.

Pierwotnie znajdujemy pisma Patańdźalego (sutry), w których opisuje on osiem gałęzi jogi. Pozycje (lub asany) docierają tylko do trzeciej pozycji. Ponieważ to nie jest konieczne. Joga nie polega na wydajności, wręcz przeciwnie. Ale słuchając siebie. Uśmierzenie. Najpierw zasady życia, zarówno indywidualne, jak i społeczne.

Bycie joginem to nie tylko robienie ładnych pozycji na macie podczas sesji (i robienie niesamowitych zdjęć na Instagram!). Ćwiczy w każdym momencie twojego życia. Joga to uczenie się przez całe życie: na sobie, na innych, na świecie. Naucz się akceptować rzeczy takimi, jakie są. Aby nie być w ciągłej walce z tym, nad czym nie masz kontroli. Bez wpływu I przestańcie niepotrzebnie marnować energię. Aby ponownie skupić się na sobie.

Zrozum również, że jesteś tylko ogniwem w łańcuchu. Tylko mały szczegół na schemacie, który wykracza poza ciebie. Słowo „joga” pochodzi od „Yuj”, co w sanskrycie oznacza „zjednoczenie”. Praktykowanie jogi to tak naprawdę dążenie do połączenia umysłu, ciała i serca, aby zakotwiczyć się w chwili obecnej.

Moja praktyka jogi i rozciągania

Jeśli jest jedna rzecz, którą zrozumiałem między tą sesją inicjacyjną a programem Lucile, jest to, że joga jest znacznie bardziej skomplikowana niż się wydaje. To nie tylko seria pozycji.

Dzięki mojej praktyce młodszej gimnastyki i mojej obecnej praktyce sportowej mam siłę, elastyczność i równowagę, aby „odnieść sukces” w dużej części podstawowych liczb. Ale pozostaję za dużo w przedstawieniu. Trudno mi zaakceptować dni, w których nie mogę robić rozłamów, ponieważ w poprzednich dniach musiałem dużo trenować …

Joga nie jest poszukiwaniem wydajności. Ale róbcie to, co macie w tej chwili T. Więc im więcej dowiaduję się o tej filozofii życia, tym bardziej zdaję sobie sprawę, ile tego potrzebowałem, aby osiągnąć równowagę. Ponieważ jestem osobą naturalnie zestresowaną. A przede wszystkim bardzo trudne. Trudno mi zaakceptować, gdy coś nie idzie po mojej myśli, i podchodzę do wszystkiego zbyt poważnie. Co sprawia, że ​​reaguję ogromnie. Moje emocje są kolejką górską. A na dłuższą metę męczy się.

Tak więc moja praktyka rozciągania staje się coraz bardziej „joginizowana”, bez całkowitego przejścia na jogę. Ponieważ nie miałem jeszcze wyzwalacza, aby znaleźć właściwy nastrój. W międzyczasie nadal ćwiczę z programem Lucile. I uczę się. Aby lepiej ustawić się, lepiej oddychać. A przede wszystkim, aby uspokoić mój umysł, który krąży teraz we wszystkich kierunkach…

Dziękuję Anne za poświęcenie czasu na udzielenie odpowiedzi na moje pytania dotyczące jogi! Nie możemy się doczekać powrotu na jeden z kursów!

A ty Czy ćwiczysz jogę?

Jeśli podoba Ci się ten artykuł, przypnij go! ⬇️

Śledź:

Margaux Lifestyle

Zupełnie zwyczajna młoda kobieta, która postanowiła uczynić swoje życie wyjątkowym poprzez sport, blogowanie i udostępnianie! Życie, które chce jeść pełnymi zębami! Biegacz, chodzik, fitgirl, praktykantka … Żyję życiem z prędkością 200 km / h!