Dziennik treningowy 2018 – Tygodnie 3 i 4


Witam ty! Zgodnie z oczekiwaniami spotykamy się co dwa tygodnie na tym odnowionym szkoleniu z pamiętnika. Dziennik treningowy, który najprawdopodobniej zmieni nazwę w najbliższych tygodniach, a ja znajduję dokładnie orientację, którą chcę mu nadać… Myślę, że zintegruję trochę więcej siebie: moją detoksykację słodyczy, moje poszukiwanie zbilansowana dieta, chwile wdzięczności …

Wszystko, co wydaje mi się ważne w moim dążeniu do samorealizacji. Będzie to bardziej „dziennik szczęścia” z ważnym miejscem zawsze poświęcanym sportowi, ponieważ nadal stanowi on podstawę tego bloga 😉

Tak więc ostatnie dwa tygodnie były dla mnie trochę skomplikowane, odkąd otrzymałem duży fałszywy alarm, z wieloma epizodami wymiotowania, które znokautowały mnie przez większą część pierwszego tygodnia, z powrotem wiele problemów związanych z moim zwichnięciem w drugim tygodniu … Co znacznie pogorszyło moje wznowienie sportu, a także rozpoczęcie przygotowań do półmaratonu Marsylii. KTO nadal jest moim celem na wiosnę…

Tak, niestety w ten wtorek trochę za ciężko przeszedłem przez mój powrót do zdrowia, mając 9 km na godzinę. I od tego czasu ciągnęłam zapalenie zewnętrznego więzadła … Bardzo trudno jest mi postawić stopę na ziemi … Krótko mówiąc, odpoczynek, unieruchomienie i oblodzenie …

Nie powiem Wam o emocjonalnej windzie w tym tygodniu… Wtorek, bardzo szczęśliwy, że mogę wznowić bieg. Środa, granica płacze z bólu, gdy tylko stopa dotknie ziemi. W czwartek niepokój związany z podejrzeniem rozerwania kości. W piątek z ulgą wiedząc, że to „tylko” zapalenie, ale frustracja szczególnie, że trzeba znowu odpocząć …

Krótko mówiąc, jestem tylko frustracją … Między fałszywym alarmem a zwichnięciem nie mogę wznowić tempa życia i treningu. I to, od początku miesiąca … Tak się boję, że będę musiał siedzieć na swoim półmaratonie … Oczywiste jest, że już zapomniałem o czasie!

Oczywiście, sport, bieganie jest tym, co mnie napędza. Nie ukrywam przed tobą, że powrót do moich rodziców ciąży na mnie. Minął zaledwie miesiąc, odkąd wróciłem, a ja mam już tylko jedno pragnienie: móc odzyskać mieszkanie i odzyskać wolność i niezależność… Ale staram się w cierpliwości.

Najbardziej frustruje mnie to, że utknąłem i musiałem czekać. Ale ponieważ nie mam pieniędzy ani środków lokomocji, a ponadto jestem ranny, w kółko chodzę po rodzicach … Nudzę się, jedząc wszystko i wszystko … A przede wszystkim słodki!

Tak więc zidentyfikowałem swoje punkty frustracji, aby spróbować znaleźć rozwiązania, zanim całkowicie eksploduję:

  • Absolutnie nie jestem zadowolony z Activ’Créa, usługi oferowanej przez Pôle Emploi, która pomaga mi w tworzeniu mojego mikroprzedsiębiorstwa …

Pomiędzy całkowitym brakiem słuchania, brakiem informacji i zapominaniem o spotkaniach szybko zrozumiałem, że nie mogę im zaufać. W ten sposób sam zdołałem złożyć wniosek o SIRET i otworzyć moje konto bankowe. Oficjalnie więc rozpocząłem swoją działalność 1 lutego … Wolałem iść naprzód, niż czekać na pomoc, która nie nadejdzie.

  • Nie mając środków lokomocji, często jestem uwięziony w domu …

Zastanawiam się nad zakupem roweru, aby móc łatwiej poruszać się po Agde… Chcąc tylko wyjść z domu i zaczerpnąć świeżego powietrza!

  • Moje przygotowania do półmaratonu marsylskiego, który wydaje się zagrożony…

Niestety, poza czekaniem na całkowitą remisję kostki, nie mogę wiele zrobić… zacząłem przygotowania od szybkiego marszu i pływania… A przede wszystkim nie wywieramy na siebie presji i zapominamy o wszystkim zrobić stoper. Jedyne, co będzie się liczyć, to cieszyć się moim wyścigiem i dobrze się bawić!

Przez następne dwa tygodnie celem nie będzie pozostawanie w negatywnym i permanentnym stanie frustracji, w którym ewoluuję od początku miesiąca …

Ponieważ wpływa to na moją dietę. Nie mogę już słuchać mojego głodu. Z tego powodu jem w zbyt dużych ilościach. Mój problem wynika również z mojego wyraźnego zamiłowania do słodyczy … Po prostu nie mogę przestać! Podjąłem więc decyzję o rozpoczęciu detoksykacji ze słodyczą … Żeby tylko zrobić dobro mojemu głupcowi!

Tak więc przez następne dwa tygodnie, ponieważ nienawidzę pozostawania nieaktywnym, zamierzam:

  • sfinalizuj zakup mojego roweru
  • zmniejsz moje spożycie produktów bogatych w skrobię, takich jak biały makaron i chleb
  • zmniejszyłem rozmiar moich talerzy
  • wznowić cardio w zależności od stanu mojej kostki
  • robić tygodnie 3 i 4 BBG
  • oficjalnie uruchomiłem moje mikroprzedsiębiorstwo

Pozostajemy pozytywni, koncentrujemy się na tym, co najważniejsze i dbamy o siebie!

Jak widać, ten dziennik treningowy nie był tak naprawdę sportowy. Ale normalne, ponieważ moje ostatnie dwa tygodnie nie były tak naprawdę sportowe. Byłem jednak w stanie przejść do innych punktów. Nie wahaj się powiedzieć, jeśli podoba Ci się ten nowy kierunek szkolenia mleczarni lub jeśli nie masz absolutnie nic do pisania … Nie byłbym zły, nie za bardzo 😉

A ty Co planujesz na następne dwa tygodnie?

[simple-author-box]

Śledź:

Margaux Lifestyle

Zupełnie zwyczajna młoda kobieta, która postanowiła uczynić swoje życie wyjątkowym poprzez sport, blogowanie i udostępnianie! Życie, które chce jeść pełnymi zębami! Biegacz, chodzik, fitgirl, praktykantka … Żyję życiem z prędkością 200 km / h!